Niezwykłe pole golfowe w Jaszczurowej

Każdy golfista z rozrzewnieniem wspomina moment kiedy zaczął grać w golfa.
Oto jedna z bardziej niezwykłych opowieści.
"Rodzina mojej żony pochodzi z Jaszczurowej k. Wadowic, w dzieciństwie żona spędzała tam każde wakacje i ferie. Zakochana w okolicy, postanowiła, że kiedyś osiedli się w tym rejonie.
Do spółki ze swoim ojcem, żona wykupiła około hektar gruntu w Jaszczurowej. Mój szanowny teść spędzał tam każdą wolną chwilę. Pewnego dnia, siedząc w błogiej ciszy i patrząc na świeżo skoszone pole, teść powiedział: „… można by tu zrobić pole golfowe…”.
No i tak się zaczęło!!!
Po powrocie do miasta zasiadłem przed komputerem i zacząłem szperać w sieci. Co to jest właściwie golf? O co w nim chodzi? Jak w to się gra?
Po kilku godzinach spędzonych przed komputerem, czegoś tam się dowiedziałem, co nieco poczytałem. Znalazłem na Allegro wysłużony set 4-SW firmy COBRA, bez wahania zamówiłem, a potem czekałem na kije z niecierpliwością.
Przysłano je tuż przed weekendem, byłem gotowy do gry na swoim polu.
Po przyjeździe do Jaszczurowej oznajmiłem teściowi, że mam kije golfowe i będziemy grać. Po tradycyjnym koszeniu trawy i wykopaniu w ziemi dziury zaczęły się żałosne próby gry w golfa. Kilka tygodni minęło zanim zorientowałem się, że to nie takie proste. W międzyczasie moja wiedza o golfie rosła.
Był już czerwiec i na stronie PZGolf znalazłem akcję „Kliniki golfowe”. Od razu się zapisałem, co niedzielę uczęszczałem na każde zajęcia do Śląskiego Klubu Golfowego. Powoli złapałem golfowego bakcyla, dokupiłem dalsze wyposażenie golfowe i oczywiście piłki, które na wsi ginęły w zastraszającym tempie.
Tydzień po tygodniu rozwijało się nasze pole i dokładaliśmy kolejne dołki.
Pod koniec lata zrobiłem ZK i po raz pierwszy zagrałem na prawdziwym polu golfowym. Podziwiając greeny postanowiłem kiedyś posiadać takie na własnym polu (teraz wiem, że to nierealne ale pomarzyć każdy może). Z roku na rok poprawialiśmy jakość pola siejąc dobre mieszanki traw na greenach, budując tee, bunkier oraz stosując inne zabiegi w celi polepszenia jakości naszego pola.
W chwili obecnej pole posiada: pięć dołków możne je rozgrywać w różnej konfiguracji od 45 – 85 m, jeden bunkier, i dookoła OB.
Pole golfowe to może zbyt szumnie brzmiące określenie dla tego co udało nam się stworzyć razem z teściem. Nasze pole traktujemy raczej jako miejsce treningu krótkiej gry, którą później można wypróbować na prawdziwym polu golfowym.
Nasze pole stało się w Jaszczurowej ważnym punktem orientacyjnym we wsi.
Już nie mówi się „ten i tamten mieszka koło np. Pawlaków” tyko nad lub pod polem golfowym.
Pozdrawiam"
Aktualności
- Brylantowy Turniej A&A (03.06.2011)
- Marek Smolarz - pierwszy, Robert Rozmus - ... (26.05.2011)
- Turniej Krótkiej Gry SHORT – SAMSUNG Se... (28.04.2011)
- Single handicap jeszcze w tym sezonie ! (05.04.2011)
- Single handicap jeszcze w tym sezonie ! (05.04.2011)
- AKG organizuje Akademicki Puchar Polski 20... (23.03.2011)
czytaj wszystkie
Czytelnia

Golfowe zagłębie
Siedząc na tarasie domu w Estoril, w którym spędziłem dobrych kilka lat mojego życia, zaobserwowałem dość dziwne zjawisko... więcejKsiążka "ZEN Putting" w sklepie Golfmanii
Nowa książka autora bestsellera Zen Golf, złożona z prostych, a jednocześnie skutecznych technik służących osiąganiu więcej
KSIĄŻKA "ZEN GOLF" w SKLEPIE GOLFMANII !!!
Uwaga golfiści! W sklepie Golfmania.pl znajdziecie książkę "ZEN GOLF. Opanowując grę mentalną". więcej
Komentarze
Gratuluję, zapomniał Pan
Gratuluję, zapomniał Pan zamieścić mapy i scorecard :)
Może Pan dokładnie wskazać? http://www.zumi.pl/namapie.html?qt=&loc=woj.+Ma%B3opolskie%2C+Jaszczurow...
Polak potrafi !
Dołaczam do gratulacji. Powiało optymizmem, że duch, inwencja i upór w polskim społeczństwie nie zaginie nigdy.
Martwi mnie, że aby rozegrać zawody, musi pan skalibrować pole, opłacić składki i uzyskać patronat w PZG.
Duże brawa !!!!!!!!!!!!!!!!!
hehehe
Ludzie piszą o swojej pasji a Pan jak zwykle musi swoje 5 groszy o PZG napisać. To sie robi pomału żałosne Panie Adamie. Już sam nie wiem czy śmiać się czy płakać.
Traktujmy to jak czarny
Traktujmy to jak czarny chumor :).PZG akurat nie jest obowiązkowe, turniej można sobie rozegrać, tyle że do EGA się nie da wprowadzić. Nawet greenfee ustalić, ale jak złośliwy zasdrośnik zgłosi użytek sportowy i podniosą w gninie podatek z rolnego na stawkę jak na nieruchomość zabudowaną?
I to i to drogi Panie !
A czemu Pan komentuje moje wpisy ? Uzależnił się Pan, czy z innych pobudek ?
Ja staram się podkreślać absurdy centrali, której Pan jest zagorzałym obrońcą.
Powtórze raz jeszcze, zakupić kronikę dla PZG i swoje wpisy z forum "Golfmanii" kopiować kredkami. Wyedy Pana hamletowskie dylematy znikną.
Uwagi dotyczą centrali, więc w czym widzi Pan problem.
Z ostrożności procesowej proszę o unikanie moich wpisów, jak diabeł święconej wody. Ja Panu obiecuję, że ostatni raz ustosunkowałem się, gdyż po imieniu wywołał mnie do tablicy.
Pozdrawiam i życzę radośći z gry w golfa.
Polemika
Panie Adamie,
Komentuję Pana wpisy bo jak widzę takie zdanie, to mi ręce opadają
"Martwi mnie, że aby rozegrać zawody, musi pan skalibrować pole, opłacić składki i uzyskać patronat w PZG."
Przecież właśnie Pan Adam Witek może organizować turnieje, nikomu nic nie musi płacić (czy Pan ma pojecie o czy pisze?). Ma własne pole i może tam robić co mu się żywnie podoba. Pan samo sobie strzela gola, bo pewnie zaraz Pan napisze, że PZG ma monopol na kalibrację itd. Ale przecież nikt nie musi tego robić. Pan pewnie by chciał grać za darmo na polu, za darmo skalibrowanym, odbierać nagrody, nie płacić składek i mieć prowadzony HCP. Tak się nie da. A że PZG to robi, no coż, a kto ma to robić, PZPN, Krystyna z gazowni? Czy może jakaś mało znana firma z Bieszczad?
I niech już Pan nie odpowiada, bo i tak wiem co Pan napisze, jakiś mało zrozumiały, ubrany w kwieciste słowa bełkot.
Tym razem nie pozdrawiam
Erata
się do polemiki z Panem, gdyż...
Adam Rudyk
Kto jest za wnioskiem o usunięcie Rudyka Adama z forum. Palec pod butkę bo za minutkę... Oczywiście Adamie Panie Rudyku żart, ale zobaczmy czy ma Pan poparcie.
- usunięcie
+ poparcie
Grześ
Słońce golfa !
Milczenie jest złotem !
sprawdzoglądalność tej strony
sprawdź na ogólnodostępnych serwisach oglądalność tej strony! Nie ciesz się przedwcześnie. Mamy czas do środy!
Grześ
Spokojnie!
1. Sądzę, że za krótko jest Pan na forum, by organizować taki plebiscyt.
2. Jest to ograniczanie wolności wypowiedzi - doputy nie naruszają one praw osób 2-gich czy 3-cich to nie ma podstaw do regowania (od tego jest Gospodarz), a jeżeli to też winno dotyczyć to konkretnego wpisu. Jeżeli dotyczy to osób publicznych to one same z racji funkcji godzą się na ograniczenie tych praw (coś za coś).
Wpisów Pana Adam może Pan po prostu nie czytać.
Do Pana Adama: może Pan edytować literówki itp. we wcześniejszych wpisach - mnie się nie chce odnosić do errat.
super
Genialna opowieść o polu w Jaszczurowej! Gratulacje Pani Adamie! Jak się uda to wpadniemy na rundę ;-) Pozdrowienia!
OB
Panowie, to temat o extra inwencji budowniczego i projektanta prywatnego pola. Ze swoją dyskusją o PZG jesteście stanowczo na OB
Fakt, gra zeszła fairwaya -
Fakt, gra zeszła fairwaya - jednak wcześniej Pana nie zauważyłem w tej rundzie?
Sugeruję też nie używać pojęcia "prywatnego pola" a "użytek rolniczy" z ww względów podatkowych, przynajmniej na razie. Jeżeli pole płaci podatek to czy on jest naliczany:
a) od całości pola
b) od obszaru w granicach OB
c) od pola gry (fairway)?
W przypaku zabudowy wyłącza się z produkcji rolniczej tylko pow. zabudowy i utwardzenia, jak jest w przypadku pól? Powszechnie wiadomoej ustawy jeszcze nie ma a interpretacje b czy szczególnie c dużo zminiają budżetach.
I jeszcze pytanie do projetkanta: jak się ma podbudowa do wytycznych USGA? - czy jeden z dołków jest właśnie w przebudowie? W ubiegłym tygodniu oglądałem projekt akademii i DR, które lada chwila będą realizowane i spróbuję śledzić na bierząco zdokumentowaniem, o ile będzie to możliwe.
Sprostowanie
Witam wszystkich Widzę, że dyskusja jak chorągiewka na wietrze raz w prawo, raz w lewo. Chcę tylko sprostować kilka faktów na temat „pola w Jaszczurowej”. Po pierwsze zamieszczona historia przez panią Paulinę miała pokazać sposób na oddawanie się ukochanej dyscyplinie nie tylko na prawdziwym polu golfowym. Po drugie sposób na wykorzystanie kawałka pola do treningu krótkiej gry. Po prostu wystarczy skosić trawę, wyznaczyć greeny (jakość greenów zimowych), wykopać dołki, pomierzyć odległości i grać do woli. Po trzecie to niema mowy o rozgrywaniu turniejów na tym poletku bo np. grając z 5 tee można uszkodzić graczy na 4 greenie itd. Dołki się krzyżują i powtarzają. Po czwarte pole dostarcza wiele rozrywki w pogodne dni i długie weekendy. Polecam każdemu kto ma kawałek ziemi na której można posadzić trawę i trenować krótką grę. Pole będzie istniało do czasu, aż w końcu powstanie na nim domek dla mojej rodziny. (I tu należało by podać nr konta bankowego i prosić o wpłaty w celu skrócenia terminu rozpoczęcia budowy – to oczywiście żart!) Pozdrawiam wszystkich amatorów golfa.
pole treningowe
Szanowni Państwo,
Gratuluje inicjatywy pola treningowego. Dopóki golf się nie rozwinie w kraju to są ogromne zapotrzebowania na takie pola golfowe. Czym więcej, tym lepiej. Poza tym, fajnie wstać rano i uderzyć piłki przy swoim domu!!
Witold Wejherowski ( Były Ambasador Polski w Kanadzie ) wiele lat temu zbudował pole golfowe koło Bydgoszcy. Mając kilka hektarów ziemi po prostu posiał trawę, zaznaczył starty i rozrzucił 9 dużych opon ( od tylnego koła ciągnika ).
Zasady gry są następujące:
1. Piłkę należy uderzyć z Tee do opony ( dołka ).
2. Jeżeli piłka wpadnie do opony i pozostanie tam, dołek jest zaliczony.
3. Jeżeli piłka uderzy w oponę i odbije się, dodajemy jedno uderzenie i zaliczamy dołek. Np. piłka uderzona z Tee, ląduje 5 m od opony. Drugie uderzenie trafia w oponę, lecz odbija się i pozostaje 2 m od opony ( dołka ) należy doliczyć jedno uderzenie i gracz uzyskał na tym dołku wynik 3.
4. Slopu pola nie potrzeba i nawet jak byśmy chcieli to nie dostaniemy!!
Lecz jeżeli założymy stowarzyszenie, to nawet możemy przystąpić do szeregów Polskiego Związku Golfa.
Fantastyczna rzecz z takim polem treningowym jest to, że koszty są minimalne, można się znakomicie bawić i co tydzień przed turniejem, zmieniać układ pola golfowego.
Aby zmienić odległość dołków, po prostu przesuń opony w inne miejsce ).
Marek Sokolowski.
Golf Professional
PGA Polska
Lekka modyfikacja !
Pomysł bardzo konstruktywny i oryginalny. Proponuję rozważenie wkopania opony w ziemię, od małych podnośników dzwigowych, lub kosiarek(opony gumowe o małej średnicy) i bawić się w golfa na własnym polu.
Pozdrawiam
:)
Przydałby się rekultywator...
i wiedza nie tylko o golfie ale o zajmowaniu się zielenią...
Pozdrawiam i popieram pomysł... moralnie jestem za ale technicznie i estetycznie, ekhem.. lubie sie przyczepiać : )
Całkowicie się zgodzę!
Całkowicie się zgodzę!
Już były pomysły żeby pole zaorać, wybronować, posiać trawę, zwałować no i czekać.
Ale jeden sezon z głowy.
A tak, jak skosimy trawę dosyć nisko jest dobrze, a czasami wygląda jak rought.
Ma to swoje zalety – na polu golfowym w takich sytuacjach nie mam żadnego problemu z wybiciem piłki.
Generalnie teren wokoło greenów nie ma większego znaczenia bo wszystkie dołki są par 3, ale chciałbym się doczekać prawdziwego greenu (może być i sztuczny).
Pozdrawiam