Znowu wygrał Padraig


Padraig Harrington z Irlandii wygrał wczoraj dziewięćdziesiątą edycję turnieju PGA Championship, na polu Oakland Hills Country Club w Bloomfield Township, Michigan, USA.

Wielu zastanawiało się, czy wśród golfistów znajdzie się taki, który ewidentnie przejmie palmę pierwszeństwa, po kontuzjowanym chwilowo Tigerze Woodsie. Dziś wydaje się, że tym kimś jest Padraig Harrington z Irlandii, zwany pieszczotliwie Paddym.
Niedzielną, czwartą rundę Paddy zaczynał z wynikiem - 3 uderzeń w stosunku do prowadzącego Bena Curtisa. Był na trzecim miejscu, jedno uderzenie za Garcią, rozpoczynając ostatnich dziewięć dołków. I podobnie jak trzy tygodnie wcześniej na Royal Birkdale, ostatnie 9 dołków Harrington pokonał 32 uderzeniami. Po czterech rundach jego łączny wynik wynosił 277 uderzeń. Drugi był Ben Curtis z wynikiem 279 i Sergio Garcia z taką samą sumą uderzeń.

To drugie zwycięstwo Padraiga w turnieju wielkoszlemowym w tym roku. W lipcu Padraig wygrał turniej British Open na polu Royal Birkdale w Wielkiej Brytanii. Harrington jest jednym z czterech graczy i jedynym Europejczykiem w historii golfa, któremu udało się zdobyć Claret Jug i Wanamaker Trophy w tym samym roku. To także pierwszy Europejczyk, który wygrał US PGA Championship, od 1930 roku, kiedy dokonał tego Tommy Armour ze Szkocji.

- Żałuję, że od kolejnego turnieju wielkoszlemowego dzieli mnie jeszcze 8 miesięcy - wyznał po turnieju Padraig, Zwycięzca.

 

Zdj. Michael Conroy / A: Padraig Harrington i jego caddy Ronan Flood

dodajdo.com
Strona główna