Zimny golf po afrykańsku

Raj na wyciągnięcie kija golfowego
Golfista, który ma dość naszego lata i tęskni za chłodnymi nocami i deszczem na polu golfowym, powinien wyjechać do Republiki Południowej Afryki.
Republika Południowej Afryki oferuje wszystko, co w naturze najcenniejsze. Na trasach wycieczkowych znajdziemy: parki narodowe ze słynnym Parkiem Krugera, wsie Zulusów z ich bogatym folklorem, plaże koło Durbanu i Port Elizabeth, zabytki holenderskiego i brytyjskiego dziedzictwa od Kapsztadu po Pretorię, bajkowe miasto Sun City znane z wyborów Miss Świata, kopalnie złota i diamentów. Na turystów czekają ogromne winnice koło Stalienbosh, majestatyczne Góry Smocze w wielu miejscach pokryte śniegiem oraz farmy strusi, oferujące przejażdżki na tych niezwykłych ptakach, a przede wszystkim wspaniałe pola golfowe na najwyższym, światowym poziomie.
KLIMAT
Ponieważ RPA leży na półkuli południowej, pory roku układają się odwrotnie niż w Polsce. Grudzień i styczeń są głównymi miesiącami letnimi. W kwietniu i maju, czyli jesienią, dni są ciepłe, a noce chłodne. Od początku czerwca do końca sierpnia można się spodziewać chłodów oraz deszczów, szczególnie na zachodnim wybrzeżu. Śnieg pada czasami w zimie na terenie Natal Drakensberg Park, a także w przybrzeżnych górach.
DURBAN
Do jednego z najciekawszych i zarazem najpiękniejszych miast RPA zalicza się Durban.
Durban jest miastem położonym na samym wybrzeżu, 400 km na południowy zachód od granicy Mozambiku i 700 km na południe od Johannesburga. Klimat charakteryzuje się umiarkowanymi temperaturami zarówno w lecie (zazwyczaj 30-35°C, często mniej), jak i w zimie (rzadko kiedy spada poniżej 10 °C, często jest 15-20°C). Jeżeli chodzi o deszcze, to najczęściej padają w miesiącach poprzedzających lato, w tzw. porze deszczowej, czyli od września do grudnia i bywają obfite. W Durbanie zamieszkują trzy grupy kulturowe: hinduska (najliczniejsze na świecie zgrupowanie Hindusów, nie licząc Indii), murzyńska (głównie Zulusi, czasem Xhosa) oraz biała.
Durban dzieli się na sześć części:
1. The Beachfront
2. The City
3. The Harbour and The Point
4. The Bluff
5. The Berea
6. Durban North
1. The Beachfront - w tej części miasta znajdują się plaże strzeżone oraz mnóstwo hoteli. Jeżeli spojrzeć na zdjęcia lub pocztówki z Durbanu, miasto jest pełne wieżowców. Są to głównie hotele z Beachfront.
2. The City - centrum miasta, skupia się wokół dwóch głównych ulic - Smith i West, kiedyś całkowicie zamieszkałych przez białych, teraz głównie przez czarnoskórych i Hindusów.
3. The Harbour and The Point - rejon ten składa się z dwóch części - portu (głównie ulica The Victoria Esplanade) oraz wejścia do portu (The Point). Powstało tu wiele kafejek, barów i dyskotek, dlatego wieczorem jest tu tłoczno i głośno.
4. The Bluff – druga, południowa część portu, zabudowana małymi domkami. Oferuje malownicze plaże, na których odetchniemy od zgiełku i tłoku panującego w Beachfront.
5. Berea – wielki obszar miasta zamieszkały głównie przez autochtonów. W większości jest to cicha, spokojna dzielnica, z ciekawą architekturą, dobrymi restauracjami, prywatnymi szpitalami, parkami. Mówi się, że ulice Essenwood i Florida były kiedyś ścieżkami słoni.
6. Durban North - najbogatsza dzielnica Durbanu z wielkimi rezydencjami, zielonymi parkami, pełnymi przepychu kościołami. Znajdują się tutaj luksusowe sklepy, centra handlowe, prywatne, bardzo drogie szkoły, świetne restauracje. Wszystko, by w pełni usatysfakcjonować tutejszą elitę finansową.
GOLF W DURBANIE
W regionie Kwa Zulu Natal i Durbanie jest aż dwadzieścia osiem pól golfowych i tylko dwa z nich to pola 9-dołkowe, reszta to 18-dołkowe pola klasy mistrzowskiej.
Jednym z najciekawszych golfowych kompleksów w regionie, który każdy golfista przebywający w okolicach Durbanu powinien odwiedzić przede wszystkim, jest Durban Country Club.
To pole golfowe (6 104m, par 72), z widokiem na Ocean Indyjski, znajduje się na północ od centrum miasta. Jego rodowód jest niekwestionowany. Odbyło się na nim więcej SA Open Championships niż na jakimkolwiek innym polu. W pierwszej setce najlepszych światowych kompleksów golfowych pojawia się regularnie. Przede wszstkim jednak Durban CC charakteryzuje się wyjątkowym ukształtowaniem: gęste, tropikalne zarośla odznaczają fairway’e, podobnie jak kilka pagórkowatych, wydmowych terenów służących do odznaczenia leżących na uboczu dołków. Pole oferuje golfistom możliwość całorocznej gry, z najlepszymi warunkami w zimowych miesiącach. Krótkie Par 4 są rekompensowane przez bardziej wymagające 3-shotters.
Selborne Golf Club
Od 1987 roku przemieniło się w jedno z najpiękniejszych i najbardziej przemyślanych pól w Południowej Afryce. Z elementami wodnymi „wkradającymi” się do gry nieomalże przy każdym dołku stanowi nie lada wyzwanie nawet dla wytrawnych golfistów. Z pola rozciąga się olśniewający widok na Ocean Indyjski. Selbourne zdobył nieskazitelną reputację wśród golfistów z różnych zakątków świata, jako pole o najwyższym standardzie. Jest pagórkowate i pełne naturalnej roślinności takiej jak tropikalne zarośla czy lasy. Fairway’e odgrodzone lasami i gęstymi krzewami stanowią poważne wyzwanie dla graczy. Jest to pole, które osiąga równowagę między krótkimi i długimi dołkami. Najsłynniejszy jest trzeci dołek (Par 5), gdzie fairway prowadzi alejką w dół zbocza, osłonięty jest przez drzewa i tropikalne krzewy oraz elementy wodne.
Mount Edgecombe Golf Course
Pole, którego nie można pominąć przy opisie miejsc dedykowanych golfistom. Umiejscowione na wzgórzach Natal Dolphin Coast, z których rozciąga się spektakularny widok, funduje nam prawdziwą krajoznawczą atrakcję. Zaprojektowane na USGA Championship stanowi bardzo interesujące pole z elementami wodnymi oraz zieloną, tropikalną roślinnością. Wymaga od graczy precyzji i jest prawdziwym testem golfowych umiejętności. Co nie oznacza, że przeznaczono go wyłącznie dla zawodowców, bowiem każdy gracz ma możliwość spędzenia tam miłych chwil.
Omówione tu pola golfowe spełnią oczekiwania nawet najbardziej wymagających golfistów. Wysoki standard i świetne przygotowanie nie pozostawiają nic do życzenia.
Dla tych, którzy szukają mocnych wrażeń mamy natomiast coś specjalnego:
PODRÓŻ POCIĄGIEM RAVOS RAIL
na pasjonujące, dziewięciodniowe safari golfowe.
Pociąg Rovos to afrykański odpowiednik Orient Expressu, jeden z nabardziej luksusowych pociągów świata. Już od momentu swojego powstania w 1989 roku, Rovos Rail („Pride of Africa”) zdobył międzynarodową opinię eksperta w dziedzinie ekskluzywnych podróży. Wagony stanowiące skład pociągu pochodzą z lat 20. i zostały po mistrzowsku odrestaurowane. Ich wnętrza wyłożono eleganckim, ciemnym drewnem i utrzymano w stylu wiktoriańskim. Oferują one jednak podróżnym wszelkie nowoczesne udogodnienia. Do dyspozycji gości są również dwa wagony restauracyjne.
Pasażerowie mają do wyboru trzy rodzaje apartamentów:
Pullman o powierzchni 7 m2, Deluxe o powierzchni 11m2 oraz największy i najbardziej ekskluzywny Royal (16 m2), z jednym podwójnym łóżkiem lub dwoma pojedynczymi, stolikiem, dwoma fotelami oraz łazienką z prysznicem i dodatkowo z wanną. Tak jak pozostałe wyposażony jest także w sejf oraz lodówkę.
Rovos Rail zaprasza w podróż zarówno golfistów jak i osoby towarzyszące, dla których przygotowano bogaty program krajoznawczy. Uwaga! Pociągowa przejażdżka po polach golfowych RPA odbywa się jedynie trzy razy w roku.
PLAN PODRÓŻY
Wyprawa rozpoczyna się w Pretorii i prowadzi przez wschodnią część Afryki Południowej urwiskiem Drakensberg do Nelspruit.
Pierwsze gry odbędą się na 18-dołkowym polu Hans Merensky Golf Estate. Osoby niegrające w golfa mogą wybrać się na safari w pobliskim Parku Krugera. Kolejny dzień to wyjazd w kierunku Swazilandu. Trzeciego dnia zaplanowana jest gra w Royal Swazi Golf Club. Ci, którzy nie wybiorą golfa, tym razem mogą zwiedzić wytwórnię ozdób szklanych, a po południu udać się na safari w Rezerwacie Zwierząt Mkhaya.
Czwartego dnia organizowana jest dla wszystkich poranna wyprawa safari do Rezerwatu Hluhluwe, a po południu rejs statkiem po jeziorze St. Lucia.
Piątego dnia pociąg Rovos wyrusza dalej, w kierunku wybrzeża Oceanu Indyjskiego. Po przybyciu do Durbanu będą Państwo mieli okazję zagrać na mistrzowskim polu Durban Beachwood Country Club, natomiast dla osób niegrających przygotowana jest wycieczka po mieście.
Następny dzień spędzamy w Górach Drakensberg - gra na polu Champagne Sports, osoby nieuczestniczące w grze mogą wybrać się na spacer po okolicy z przewodnikiem lub na zakupy.
Dzień siódmy jest dniem odpoczynku na pokładzie pociągu, podczas gdy rusza on w kierunku słynnego kompleksu golfowego – Sun City.
Ostatnia gra odbywa się w Gary Player Country Club, na terenie Sun City. Po południu zaplanowano dla wszystkich wyprawę safari do pobliskiego Rezerwatu Zwierząt Pilanesberg.
To wręcz niewiarygodne, że tak łatwo jest spełnić marzenia o wyjeździe do golfowego raju. Zatem sprzęt golfowy w dłoń i w drogę, po przygodę.
Autor: Katarzyna Bobińska
Tekst ukazał się w pierwszym numerze magazynu Golfmania.
Aktualności
- Brylantowy Turniej A&A (03.06.2011)
- Marek Smolarz - pierwszy, Robert Rozmus - ... (26.05.2011)
- Turniej Krótkiej Gry SHORT – SAMSUNG Se... (28.04.2011)
- Single handicap jeszcze w tym sezonie ! (05.04.2011)
- Single handicap jeszcze w tym sezonie ! (05.04.2011)
- AKG organizuje Akademicki Puchar Polski 20... (23.03.2011)
czytaj wszystkie
Czytelnia

Golfowe zagłębie
Siedząc na tarasie domu w Estoril, w którym spędziłem dobrych kilka lat mojego życia, zaobserwowałem dość dziwne zjawisko... więcejKsiążka "ZEN Putting" w sklepie Golfmanii
Nowa książka autora bestsellera Zen Golf, złożona z prostych, a jednocześnie skutecznych technik służących osiąganiu więcej
KSIĄŻKA "ZEN GOLF" w SKLEPIE GOLFMANII !!!
Uwaga golfiści! W sklepie Golfmania.pl znajdziecie książkę "ZEN GOLF. Opanowując grę mentalną". więcej