| Średni wynik na polu: | 78 |
| Liczba eagle: | 2 |
| Liczba hole in one: | ---- |
| Najlepsza runda: | 73 |
Jak obnizyc swoj handicap o minimum 3 pkt w ciagu miesiaca ? Czesc 3
Jedna z duzych zalet pisania o golfie jest to, ze samemu grajac mysli sie znacznie wiecej i w zwiazku z tym gra sie lepiej.
Juz piszac te 3 odcinki o mojej krotkiej grze zagralem wlasnie wczoraj w Hua Hin na polu Majestic Creek.
Ostatnio to generalnie gra mi sie gorzej (takie tam low 80) i juz dawno nie zszedlem porzadnie ponizej 80. Moze za duzo gram ? Moze kryzys musial kiedys nadejsc ?
Tak czy inaczej poszedlem grac na luzie ale z zamierem sprawdzenia moich teorii krotkiej gry, szczegolnie tych opisanych w czesci 1 i 2.
Zaczalem normalnie tj par, bogey, ale potem byl birdie i 3 pary pod rzad, z czego tylko 1 z green in regulation, a 2 z up&down.
Jak to zwykle bywa u mnie tego typu wynik (par po 6 dolkach) powoduje wzrost napiecia no bo jest szansa na super wynik.
Zaczalem wiec grac wedlug wlasnych wskazowek tj nie celowac w green za wszelka cene, ale uwzgledniac jego nachylenie i polozenie dolka.
Czasem obok greenu bylo lepiej niz na greenie.
Pierwsza 9 skonczylem na 37 majac tylko 4 GIR ale za to 3/3 up&downy czyli scrambling wyszedl mi 3/5 = 60%, a wiec poziom niedaleko od PGA :-).
Na drugiej dziewiatce zepsulem na poczatku bajecznie prosty pitch na green (nie uwzglednilem zbyt miekkiego podloza - piasek w trawie), ale potem byly juz same pary i wyszlo rowniez 37, czyli lacznie 74, moje pierwsze 74, bo mialem juz 2 x 73, 75 ze 3 razy ale 74 to jeszcze nie :-).
Lacznie bylo 9 GIR ale za to laczny scrambling wyszedl mi 70%, a wiec jakbym tak gral caly czas to bylbym w tym zakresie 2 w PGA Tour, bo tam tylko Luke Donalds ma obenie 71%, a drugi ma 69%.
No ale oni to maja z ponad stu prob a ja z 9 :-).
No ale nic, teoria potwierdzila sie u mnie w praktyce wiec z czystym sumieniem moge napisac jakie ja stosuje uderzenia w okolicach 100y od greenu.
No wiec z grubsza ja stosuje tam 4 rodzaje uderzen, nie liczac bunkra i sytuacji specjalnych (wysoki rough itp). Podaje je w kolejnosci od najdalszego do najblizszego do dolka.
1. Dlugi pitch - od 40 do 100y
Uderzam to kijami od wedga 60 do pitching wedga.
Trajektoria jest raczej jedna (i tak sie ciesze jak spadne blisko dolka :-) ), ale czasem probuje tutaj 3 rodzajow uderzen:
a. Normalne
b. Backspin
c. Punch
W tych typach uderzen reguluje pozycje pilki w stosunku do stop. Moja postawa jest zawsze rownolegla do kierunku uderzenia i zamach wykonuje w zaleznosci od dystansu od godziny 19 (lewa reka) do godziny 21.
2. Krotki pitch - od 10 do 40y
W tym rodzaju uderzenia pilka dluzej przebywa w powietrzu niz sie toczy.
Nawet z 10 yardow do dolka pilka leci np 6 a toczy sie 4.
Te uderzenia gram w zasadzie tylko 2 wedgami 60 i 56.
Odkad Phil Mickelson nauczyl mnie na lekcji (za posrednictwem swojej ksiazki :-)) o zaletach wedga 60, to na nim sie bardziej koncentruje przy tym dystansie.
Uderzam 3 rodzaje trajektorii:
a. Normalna czyli srednia
b. Niska bardzo juz zblizona do chipu (pkt 3)
c. Bardzo wysoka
W 90% przypadkow wybieram uderzenia a i b.
Uderzenie c to skrajnosc, wylacznie w sytuacjach gdy jest bardzo malo greenu do toczenia sie pilki.
W uderzeniu a przyjmuje srednio 8 krokow toczenia sie, b - 10 do 12 krokow, a c - ok 5 krokow i mniej.
Czasem gdy jest bardzo blisko greenu (do 6metrow) i na greenie mam mniej niz 5m lub green bardzo opada, to stosuje tzw cut-shot, po ktorym pilka bardzo szybko zatrzymuje sie na greenie (ok 2-3 kroki).
Trajektorie we wszystkich w/w typach uderzen reguluje ustawieniem pilki (im nizsza tym pilka bardziej do tylu) i otwarciem lopatki kija.
Moja postawa jest zawsze lekko otwarta.
To, czego nauczyl mnie na lekcji Mickelson, to tego jak wazna jest zmiana uchwytu przy otwartej lopatce.
Kolejnosc to - otwarcie lopatki, otwarcie postawy aby lopatka pokazywala na cel, i wlasnie najwazniejsze czyli zmiana uchwytu czyli jak mowi Phil "regrip it".
Nie moge tego pokazac ale latwo to zrozumiec - po prostu przy otwartej lopatce trzeba ponownie zlapac kij, zapominajac o tejze lopatce i jej kacie otwarcia.
Wtedy pilka leci bardzo wysoko i ryzyko bledu jest mniejsze.
Samo otwarcie lopatki bez zmiany uchwytu niewiele daje.
Cut-shot to skrajna sytuacja, gdy pilka lezy przy prawej stopie (dla praworecznych), postawa jest bardzo otwarta, a kij idzie od zewnatrz do wewnatrz jakby "przecinajac" (stad nazwa) pilke na pol. Jest on tez przydatny z glebokiego roughu.
3. Chip od 1 do 10 m od brzegu greenu, gdy do dolka jest minimum rowniez 10 m
Po takim klasycznym chipie pilka toczy sie co najmniej tyle co leci, ale na ogol dluzej.
Ja to gram glownie wedgem 56 oraz pitchingiem.
Przyjmuje proporcje albo 1:1 albo 1:1,5 lotu do toczenia sie.
Tu gdzie glownie gram tj w Azji nie mozna (to za duze ryzyko) grac chipa przed green. Trawa jest tak miekka i gesta, ze w 80% przypadkow pilka zatrzyma sie przed greenem, albo gdy uderzymy bardziej plasko i mocno to poleci za green.
W Europie i w Polsce mozna zagrac chip nawet na 10m przed greenem, a pilka sie potoczy na green, ale nie w Azji.
4. Chip and run od 1 do 5m od brzegu greenu, gdy do dolka jest minimum 6 m, ale na ogol znacznie wiecej.
Uderzam to roznymi kijami od wedga 60 do irona 7, w zaleznosci od tego ile pilka ma sie toczyc a ile leciec.
Stosuje tutaj tzw regule 12 czyli od 12 odejmuje numer kija (pitching to 10, a wedge 56 to 11).
Np ironem 9 mamy 12-9=3, czyli na jedna jednostke lotu przypadaja 3 jednostki toczenia sie.
Mowie o sredniej. Na szybszych greenach bedzie to 4, a na wolnych 2,5.
To juz tylko kwestia wyczucia i doswiadczenia.
Postawa przy tym uderzeniu jest lekko otwarta, a pilka z tylu prawej stopy(dla praworecznych).
I staram sie zawsze wybrac w zaleznosci od sytuacji gdy jestem od 5 do 30m od greenu, ktores z tych w/w 3 rodzajow uderzen kierujac sie tylko 2 zasadami:
I - Najprostsze i najbezpieczniejsze
II - Raczej nizsze niz wyzsze
Gdy jestem dalej niz 40y, to kwestia doboru kija i zamachu, gdy blizej, jest wiecej mozliwosci ale zawsze chip & run, potem chip, potem pitch normalny i na koncu pitch wysoki czy flop.
Jak juz pisalem w uderzeniu ktorym atakuje green staram sie zawsze przewidziec (Tiger tez sie stara :-) ), gdzie pilka moze upasc jezeli nie trafi w green i wtedy mam latwiesze opcje, tak jak w grze ktora opisywalem na poczatku.
Nietrafienie w green, ale pozycja ok 5-10m od greenu pod gorke, z dolkiem w odleglosci 10-15m na greenie jest lepsza niz bycie na greenie w odleglosci 15-20-30 krokow od dolka gdy green opada w strone dolka.
Tak wlasnie gralem i tak zrobilem te 74, po ktorych hcp znow obnizyl mi sie do 6,5.
Na zakonczenie o puttowaniu...
Dostalem kilka maili na ten temat.
Coz putting to temat rzeka, David Peltz wyroznie chyba 15 elementow ktore trzeba opanowac aby byc Mistrzem puttowania, a jego "Putting Bible" ma kilkaset stron :-).
Aby nie zwariowac ja stosuje tylko 3 zasady:
1. Idealnie prostopadly kontakt lopatki z pilka w momencie impaktu
2. Dobre "zobaczenie" linii, a tak naprawde "sciezki" od pilki do dolka
3. Ruch "malo do tylu duzo do przodu" w prowadzeniu puttera.
Trzymanie sie tych zasad dalo mi skutecznosc
0-3 stopy - 98%
4-5 stop - 80%
I to sa wyniki z kilkunastu gier :-)
Potem jest gorzej ale pocieszam sie tym ze moj sredni dystans do dolka po green in regulation (rowniez z wielu gier) wynosi ok 20 stop, a wiec na 2 putty to spoko.
Liderzy PGA maja ok 10 stop i o tym to moge smialo zapomniec :-), NEVER.
Ale w scramblingu to po ostatniej grze jestem Number 2 :-), teraz tylko tak utrzymac i juz :-)
Pozdrawiam wszystkich i na zakonczenie prosze Was, uwierzcie mi - krotka gra to klucz do obnizenia Waszego handicapu !




Komentarze
Brak komentarzy