Narzędzia

Portret użytkownika Krzysiek Czupryna
Krzysiek Czupryna
"----"
2009-01-31
amator
Moje wyniki
Średni wynik na polu: 78
Liczba eagle: 2
Liczba hole in one: ----
Najlepsza runda: 73

Masters, Michelson, strategia amatora i pare innych rzeczy

Zakonczyl sie Masters 2010.
Osobiscie kibicowalem Tigerowi, chcialem zeby wygral i pokazal tym wszystkim sponsorom ktorzy go opuscili, jak duzy blad popelnili.
No coz nie wygral, ale 4 miejsce po 6 miesiacach przerwy w grze nie jest zle :-).
Ja tam bylbym szczesliwy :-)

Mozecie mi natomiast wierzyc lub nie ale przepowiadalem zwyciestwo Mickelsona.
Dlaczego ?
Po prostu pare miesiecy temu byl duzy artykul w Golf Magazin czy Golf Digest na temat jego gry.
Ze teraz to opiekuja sie nim Harmon (swing), Peltz (strategia), Stockton (putting) i ze ten rok tj 2010 moze byc rokiem Mickelsona. Uwierzylem w to (artykul byl madrze napisany) i prosze.
Sprawdzilo sie !

Mickelson gral super bo wyniki 67, 71, 67, 67 to nie jest latwa sprawa :-) w Auguscie.

Ja ucieszylem sie jeszcze bardziej, bo gra Mickelsona potwierdzila moja ulubiona teze o strategii w grze i uzyciu drivera w szczegolnosci.
Spojrzmy na statystyki, co zawsze powinno sie robic, i co Mickelson tez pewnie robi.
Skoro zatrudnil takiego fana statystyk i badan jak Dave Peltz do konsultacji o strategii, to mysle ze on duzo analizuje i porownuje.

Ale do rzeczy.
Czy wiecie ktore miejsca w klasyfikacji generalnej zajeli tacy Panowie:
Ykeda, Manassero, Crane i Slocum ?
Odpowiednio 29, 36, 24 i 18.

A wiecie ktore miejsca zajeli w klasyfikacji na najdokladniejszy driver (ilosc fairway hit do wszystkich uderzen driverem) ?
Odpowienio 1, 2, 3, 4.

W tejze klasyfikacji Mickelson zajal 44 miejsce, drugi Lee Westwood 42, a Tiger 37.

Tak wiec najlepsi walili driverem daleko (bo w odleglosci to Mickelson byl 2, a Westwood 5), ale co z tego gdy niecelnie.
A zreszta moze i celnie ale nie w fairway.

Tak wiec potwierdza sie to, w co gleboko wierze, a mianowicie uderzenie driverem jest wazne, ale w sumie najmniej wazne z 4 czy 5 uderzen na dolku, co potwierdzaja powyzsze statystyki.
Ci najlepsi (bo najbardziej precyzyjni) w driverze sie nie liczyli.
Zreszta najdluzszy driver (D. Johnson 300y) tez sie nie liczyl bo zajal 38 miejsce.

Spojrzmy na inna statystyke green-in-regulation.
Kto ja wygral ?
Lee Westwood (80%) a Mickelson byl 5 (75%).

A wiec precyzja i jeszcze raz precyzja, to recepta na sukces, a precyzja w tym wypadku oznacza bardzo dobre irony.

Na nic precyzyjny driver, gdy 2 lub 3 uderzenie nie jest bardzo precyzyjne.
Natomiast gdy jest, to mala niedokladnosc w driverze nie wadzi :-), byle nie w wode, krzaki czy OB.
U amatorow oznacza to prace nad ironami 9, 8 i 7 plus wedge, gdyz glownie tymi kijami atakujemy greeny.
W nich nasza precyzja powinna byc w okolicach 80% (w wedgach prawie 100%) i wtedy beda greeny-in-regulation czyli pary i moze birdie sie trafi.

Mickelson oprocz wszystkiego jest najlepszym chyba specjalista na swiecie od krotkiej gry.
Jego najnowsza ksiazka na ten temat to wg mnie cos skroconego i bardziej obrazowego niz slynna "Short game Bible" Peltza.

Odkad ja kupilem i przyjalem zalecenia Phila ponownie moj scrambling zblizyl sie do 40%.
Bardzo uproscilem moje pitche i chipy i obecnie w tym zakresie raczej nie mam watpliwosci ktore uderzenie zagrac. Czy wyjdzie czy nie, to juz druga sprawa, ale tak wazna rzecz jak proporcja odleglosci do greenu i na greenie (do dolka) stala sie dla mnie oczywista, o czym Mickelson tez zreszta wspomina.

Wracajac do green-in-regulation czyli najwazniejszego chyba wskaznika jakosci gry w golfa (drugi i trzeci to scrambling i gra ponizej 100y od dolka).

Czy wszyscy amatorzy zdaja sobie wpelni sprawe z dwoch rzeczy ?
a. Amator generalnie "nie dobija" do dolka anizeli przerzuca dolek
b. Sredni green ma co najmniej 30y dlugosci.

Co to oznacza i co wynika z tych dwoch rzeczy ?

Zacznijmy od drugiej.
30 y to sa dla amatora co najmniej 3 rozne kije, ktorymi mozna w taki green uderzac.
Warto to wiedziec i czasem naprawde lepiej byc za dolkiem niz przed.

Z drugiej rzeczy wynika, ze amatory na ogol wybieraja "krotszy kij".
Dlaczego ?

Osobiscie mysle ze z wiary we wlasne umiejetnosci, ktore rzadko kiedy sie sprawdzaja :-)
Lepiej wziac kij o numer mniejszy tj 7 zamiast 8 i uderzyc na luzie.

Ja gdy zdalem sobie sprawe z powyzszych 2 elementow to zaczalem naprawde uderzac wiecej green-in-regulation.
Moj rekord to 14 czyli 77%, ale to fakt bylo w jednej grze (zagralem wtedy 73).
Normalnie to sie obraca wokol 7-8 GIR, ale systematycznie pnie sie do gory.

Tak wiec jak widac strategia amatorow nie wiele musi sie roznic od zawodowcow.
Dobry, niezepsuty driver, dobra precyzja ironow, duzo green-in-regulation i ... Masters przed nami :-)

Oczywiscie GIR nie zawsze wychodza i wtedy wkracza krotka gra, ale o tym napisze nastepnym razem gdyz to moj konik :-)

Pozdrawiam wszytkich serdecznie, zyczac niskich lotow i handicapow

KC

Komentarze

Gregor Konarski
Odpowiedz Gregor Konarski

Dobrze napisane KC !

Calkowicie si zgadzam z Twoja opinia. Po wczorajszym turnieju gdzie gralem ogolnie "nedznie" jedynym moim ratunkiem przed zaglada okazaly sie irony wkolo green'a. Tu nadrabialem straty. Moj mlody oponent walil driverem po 260 m. ale niedokladnie i w rezultcie jakos sie obronilem.
Pozdrawiam GolfDutch

Hydepark

Tylko znajomi mogą komentować profil

Komentarze

Brak komentarzy
Strona główna