portret użytkownika Piotr Pachuta

hybryda czy żelazo?

Jestem początkujący i nie wiem co kupic: hybryde czy dlugie żelazo? Czym bedzie latwiej grac? Prosiłbym o pomoc.

Bartosz Małkowski
Odpowiedz Bartosz Małkowski

Pozwolę sobie wkleić co w

Pozwolę sobie wkleić co w prywatnej korespondencji napisał mi znajomy:
"Tak - hybryda jest ZNACZNIE łatwiejsza do uderzania niż długie żelaza, które generują duży sidespin. DO tego większość niedzielnych graczy nie ma pary ani techniki, żeby podnieść piłkę w górę np żelazem #3."

Oksana Wojtkiewicz
Odpowiedz Oksana Wojtkiewicz

Hybryda czy żelazo?

Zdecydowanie hybryda. Dodam, że na początku łatwiejsze w oswojeniu są hybrydy o dużym kącie (23 stopnie lub więcej). Pozwalają wysoko unieść piłkę, co w późniejszym czasie jest bardzo przydatne przy grze z roughu lub semi-roughu.

Grzegorz  P
Odpowiedz Grzegorz P

a ja myślę inaczej....

Chodzenie na skróty jest wygodne ale nie zawsze najlepsze....Wyrobienie nawyków gry bez długich ironów nie zaowocuje w przyszłośći niczym pozytywnym... "Jestem początkujący.... nie wiem co lepsze hybryda czy długie żelazo...?"  Każdy kiedyś jest pocżatkujący ale nie odrzuca nauki wszystkimi kijami... Jeśli wychodzisz na pole 18 dołkowe i piszesz taki post to znaczy że gdzieś po drodze Twój trener popełnił błąd...Cięzko ugrać dobry wynik bez 5w lub 3,5i...
Mój nie nakłaniał mnie siłą do gry 3,4,5 iron twierdząc ze kiedyś to 'załapię' .Ale bez tego było cięzko na dużym polu.Akademia nie wymaga więcej niż PW,9,8,7i... Po kilku miesiącach dojrzałem do nauki długimi ironami- 1 lekcja ,zrozumienie specyfiki tych kijków i...dziś moim ulubionym kijem (oprócz SW) jest 5i... Nie nalezy odpuszczać nauki tymi kijami. ale.... To tylko moje zdanie , nie żadna wyrocznia... Jest jeszcze jeden aspekt sprawy : Golf ma sprawiać radość i gra ma być przyjemna ! Jeśli uważasz ze hybryda w tym ci pomoże...olej to co wcześniej napisałem :)
pozdrawiam.

Albert Krajewski
Odpowiedz Albert Krajewski

Hm... z kolei mój trener

Hm... z kolei mój trener twierdzi, że wszystkie irony są takie same. Inny jest tylko set-up. Prawdą jest, że im dłuższy iron tym trudniej jest zagrać lecz nie powinno to sprawiać jakiejś dużej różnicy. Gracze cierpią często na "syndrom 3IRON", czyli zaczynają dokładać zupełnie niepotrzebnie siły do uderzenia z racji tego, że trzymają w ręku dłuższy kij. Bardzo często jest to źródłem trudności w grze długimi kijami. Oprócz tego to żelazo jest żelazem i już. :)

Adrian Jasiński
Odpowiedz Adrian Jasiński

Popieram

Popieram zdecydowanie zdanie że powinno się grac i ironami i hybrydami, ponieważ trzeba umiec posługiwac sie wszystkimi rodzajami kijów. Poza tym, (jak już kolega powiedzial) nie można iśc na łatwiznę bo niogdy nie przekroczy się  granicy HCP 30.

"Hm... z kolei mój trener twierdzi, że wszystkie irony są takie same."

co to za trener?  :)  

 

 

 

 

Są na niebie i ziemi rzeczy które się filozofom nie śniły...a większośc z nich jest w Polsce. :) Piotr Bałtroczyk

Albert Krajewski
Odpowiedz Albert Krajewski

Bardzo dobry trener. :)

Bardzo dobry trener. :) Maciej "Cudotwórca" Pawłowski- tak się o nim mówi. ;)

Dominik Kolan
Odpowiedz Dominik Kolan

Witam Zainspirowała mnie

Witam
Zainspirowała mnie Wasza dyskusja i sprawdziłem kilku czołowych światowych zawodników a dokładnie ich torby z kijami.Zaden z nich w swojej torbie podczas turnieju nie używa hybryd. Driver ,woodsy,ironsy (od SW do 2) ,wedges i putter. Czemu?
Wydaje mi sie ,że po pierwsze i najważniejsze lepiej czują piłeczkę.
Osobiście zastąpiłem ironsy 4,3 hybrydami i jestem zadowolony. Jednak na drivingu zawsze poswięcam czas na "znienawidzoną" 4,3 i 2 .
Pozdrawiam
Dominik Kolan
www.twojgolf.pl

Strona główna