portret użytkownika Paweł Schubert

Oglądaj Golfa !

taka mała rada szczególnie dla początkujących, którzy zaczęli grać późno w sezonie i zanim się rozkręcili zastała ich zimna - bo już prawie pawie zima.

wydaje mi się że bardzo pomaga w zrozumieniu techniki oglądanie filmów szkoleniowych, w necie dostępna jest tego masa, np na youtubie, które są bardzo przydatne, do golfmanii chyba nr 3 dodawana była płytka z golfową lekcją simona holmsa, wydaje mi się, że oglądanie tego typu filmów pomaga wyrobić w głowie obraz tego jak swing powinien wyglądać, a to potem sprawia, że człowiek łatwiej zauważa u siebie błędy i je elimnuje. myślę, że dla początkujących to będzie szczególnie dobre podczas zimowej przerwy...

pozdrawiam

schubi

Andrzej Machulski
Odpowiedz Andrzej Machulski

Wszystko się zgadza ale ....

Z uczciwością w golfie jest jak z uczciwością w życiu. Trudno uwierzyć, że ktoś kto w życiu będzie oszukiwał, kłamał i popełniał mniejsze lub większe przewinienia wobec prawa nagle gdy znajdzie się na polu golfowym stanie się ideałem uczciwości i prawości.
Paweł - wiem, że jesteś początkującym golfistą i szkoda, że na początku golfowej drogi namawiasz innych golfistów publicznie do popełnienia przestępstwa a takim jest ściąganie z internetu płatnych filmów o golfie.

Pozdrawiam

Paweł Schubert
Odpowiedz Paweł Schubert

Masz rację

Masz rację Kolego, już się poprawiam. Miałem na uwadze dobro chcących się doskonalić zimą początkujących graczy ;-)

Paulina Kmieć
Odpowiedz Paulina Kmieć

to nie jest nielegalne

Na you tubie jest cała masa legalnych filmów szkoleniowych.

 Rozumiem, że takie filmy polecasz uwadze golfistów:)
I popieram:)
Jeśli znajdziesz jakiś ciekawy film - wrzuć go na Golfmanię, proszę.

pozdrawiam

P.

 

Emil Wójcik
Odpowiedz Emil Wójcik

dobre rady

Najlepiej legalnie pójść na lekcję do profesjonalisty.
Z mojego doświadczenia powiem że oglądanie swingu nie koniecznie prowadzi do lepszego zrozumienia zwłaszcza że każdy golfista rusza ciałem trochę inaczej. Weż przykład kilku mistrzów z pierwszej światowej dziesiątki.

Arkadiusz Rutkowski
Odpowiedz Arkadiusz Rutkowski

dobre rady "

Popieram Emila.
Ogladanie a rozumienie to dwie różne rzeczy.
Tak jak Emil powiedział każdy ma swój swing, przykladem jest jeden z najlepszych golfistów - Furyk. Chyba nie ma innego, ktory tak świetnie gra a ma tak potworny zamach, ale czy on właśnie ma potworny zamach...??
Nie wydaje mi się. Robi to inaczej niż uczymy, ale... hej to człowiek z pierszej dziesiątki.
Kiedyś ktoś do niego podszedł i zaproponował mu, że zmieni jego swing. On mu odpowiedział, że niech powie to jego księgowemu.

Nie ważne jaki ma się zamach, ważne czy jest on skuteczny.
W Polsce przykładem jest Andrzej Strzelecki. Jest on samoukiem. Kiedy pierszy raz go zobaczyłem na range, pomyślałem sobie że chyba pierszy raz gra, ale po tym co zobaczyłem na polu zmieniłem zdanie. Andrzej świetnie gra i co najważniejsze wie jaki jest jego swing i potrafi zagrać co chce.

Uczmy się od najlepszych, ale pamietajmy że kazdy jest choć troche inny od drugiego.

Emil Wójcik
Odpowiedz Emil Wójcik

dobry przykład

Idąc tropem Arka Jim Furyk jest przykładem i to nie odosobnionym golfisty który odprowadza kij zmieniając kilkakrotnie płaszczyznę podczas swingu, jednak kiedy z pozycji szczytowej schodzi do udeżenia jego kij zmienia płaszczyznę na odpowiednią z tąd ten charakterystyczny zawijas. Można go zaliczyć do golfisty który podczas swingu zmienia płaszczyznę, którą zakreśla szaft ,jest to tak zwany swing dwupłaszczyznowy lub wielopłaszczyznowy w odróżnieniu np. od Padriga Harringtona -który ma jednopłaszczyznowy zamach szyje jak najlepszy krawiec a jego ścieg jest wyjątkowo równy. Jak widać są golfiści którym łatwiej z zawijasem, ważne jednak że gdy trafiają w piłkę wszystko jest pod kontrolą .Budowanie czegoś na własny użytek wymaga albo sporo czasu (czytaj lat) jak w przypadku Pana Strzeleckiego o którym wspomniał Arek, bo nie zawsze tak było że miał taką kontrolę jak dzisiaj, sporo lat pracy w to włożył. Z własnego doświadczenia wiem że gra na poziomie jednocyfrowego hdp. (czasmi mi się to zdaża ) pojawiła się nie po 6 latach samouctwa , bo nigdy nie zagrałem w zawodach "8" z przodu z białych tee, stało się to jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki po solidnych lekcjach z Mike Obranieckim i Heńkiem Bronsonem (jak by ich nazwał Senator Person) za co im szczerze jestem wdzięczny.

Arkadiusz Rutkowski
Odpowiedz Arkadiusz Rutkowski

nauka

Swięte Słowa Emil.

Mike i Bronek rządzą. To samo mogę powiedzieć odnośnie zajęć i teorii z nimi.
Zakladając, że gramy i ćwiczymy w miarę regularnie:
1. Mówi się, że najłatwiej jest przejść z Zielonej Karty (hcp 54) do hcp 36 - kilka miesięcy.
2. Trochę trudniej jest zejść do hcp 18, ale to zajmuje maks 2 lata.
3. Dalej naszym celem jest osiągnięcie hcp jednocyfrowego(poniżej 10), na to juz potrzebujemy więcej ćwiczec i gry,to są kolejne ok. 2 lata.
4. No a dalej to już załezy od tego na co nas stać.

Od początku byłem samoukiem. moje "4 etapy" przez to wygładały zupelnie inaczej. 6 lat bujania się przy hcp pomiędzy 36 a 20. Pożniej dzięki teorii od Mike i Bronka oraz ćwiczeniom(tym razem już wiedziałem co i jak) rok na grę maks 85.

Jedna rzecz, którą polecam wszystkim:
Książka to tylko teoria, pewne ogólne tezy. Każdy jest inny i Inaczej coś robi(jeden siedzi w biurze - jest mniej rozciągniety, drugi to były sportowiec i ma większe możliwości).

Lepiej wziążć lekcje u trenera, który zna się na swoim zawodzie, niż czytać książki i nie wiedzieć jak to przełożyć na siebie lub co najgorsze sluchać kolegów!!!

Paweł Schubert
Odpowiedz Paweł Schubert

Panowie, oczywiście każdy

Panowie,

oczywiście każdy z was ma rację. Ja jednak delikatnie upieram się przy swoim zaznaczając, że tak było w moim przypadku. Mnie oglądanie dużo pomogło. Oczywiście jest to jedynie mały element dla bardzo początkujących jak ja graczy i nic nie zastąpi treningu, a przede wszystkim lekcji u dobrego trenera. Pamiętajcie, że to są filmy szkoleniowy i jedynie wskazują pewien kierunek na drodze szukania własnego indywidualnego swingu, który da nam optymalną kontrolę. Przycież nie staram się na podstawie nagrania naśladować Furyka, ani też do tego nie namawiam.

Arek, jakiś miesiąc temu pytałem Cię na priv skąd cyfra 54 przy hpc. Wreszcie wiem ;-)

Pozdrawiam
Schubi

Arkadiusz Rutkowski
Odpowiedz Arkadiusz Rutkowski

ogladanie

Paweł nie zrozum mnie źle. Oglądanie pomaga, jednakże trzeba mieć pewną wiedzę aby to umieć przełożyć na siebie. Lepiej spytać kogoś, kto się na tym zna.

Nie chce Cię obrazić, ponieważ twierdzę że ladnie "machach" i bedzie Ci łatwo robić szybkie postępy.

Chcę Ciebie oraz innych przestrzec przed tym co sam zrobiłem. Mianowicie z takiego oglądania innych i próbowania tego samemu, ponieważ myślałem,że jak on lepiej gra to bewnie robi wszystko idealnie, miałem problemu z nadgarskami - jeden wyrwany, drugi pęknięty i zmiażdżony. Pewnie to było dobre dla niego, ale nie dla mnie.

 To co jest w książkach i telewizji to jedno, a drugie ważniejsze to wiedzieć czemu tak jest i dlaczego.

P.S. Przepraszam, że nie wyjasniłem tego hcp 54. jeśli ktos nie wie to taki otrzymuje się po zdaniu Zielonej Karty.

Paweł Schubert
Odpowiedz Paweł Schubert

Pewnie macie rację,

Pewnie macie rację, podsumowując ... nic nie zastąpi dobrego trenera i duuużo gry. Szkoda, że śnieg spadł. Byłem na mazurach w weekend, planowałem do MG&CC zajechać, a tu taka niespodzianka .... pozostało mi strzelanie lobów w ogrodzie ale jak zgubiłem kilka piłek w śniegu to odpuściłem ... czekam  na odwilż, zima ponoć ma szybko nas opuścić.

 Pozdro!

Arkadiusz Rutkowski
Odpowiedz Arkadiusz Rutkowski

zimowe piłki

Polecam piłki na zimę - różowe, żółte, żielone, pomarańczowe, czerwone, fioletowe:)

 Szkoda tylko bo czarnych jeszcze nie widzialem. Jeśli ktoś widział to proszę o sygnał gdzie.

Paweł Sawicki
Odpowiedz Paweł Sawicki

w marcu już będziemy grali :)

a może nawet w lutym :))))

Dominik Kolan
Odpowiedz Dominik Kolan

"mała czarna":)

Jakis czas temu kilku graczy PGA Tour(Stewart Cink, Justin Leonard, K.J. Choi, Rory Sabbatini) rozegrało jeden z dołków (par 3) podczas turnieju TPC of Scottsdale czarna piłeczką firmy NIKE. Zaden z nich nie uzyskał "hole in one " ;)
Szkoda ,że nie mozna podczepić fotki :(

Dominik Kolan
www.twojgolf.pl

Michał Meiser
Odpowiedz Michał Meiser

złota, srebrna i czarna

swego czasu były do kupienia na aukcjach piłki w tych kolorach
nie skusiłem się - piłki były regularne i można było nimi grać normalnie na polu
tak zapewniał sprzedawca (z polski)

FORE!

Strona główna