portret użytkownika Michał Kulczyński

PRO V1

Witam

Czy ktos może orientuje jak to jest z tymi piłkami w tym roku? Bo niby Callaway wygrał spawę w sadzie i Titleist musi robić nowe piłki. Sprawa dotyczy tego, iż Call. zarzucił Titl. że robił piłki Pro V1 na licencji Callaway'a. A stało się tak podobno w momencie kupienia przez Call. Top Flite, którego kupili ze wszystkimi patentami. teraz okazuje się że patenty TF są wykorzystywane nadal przez Titleista do robienia PROV1. Ktos wie cos blizej?

Pozdrawiam

Jacek Czyzewski
Odpowiedz Jacek Czyzewski

Piłki - Callaway kontra Titleist

Sprawa dysputy o patenty to jeden z klasycznych przykładów konfliktów prawnych jakie od czasu do czasu wchodzą na pierwsze strony fachowej prasy amerykańskiej. Wartość medialna takich konfliktów jest najczęściej wprostproporcjonalna do wysokokości odszkodowania i kapitalizacji ( wartości giełdowej ) stron konfliktu. Przykładem tego może być podobny konflikt w który zawikłany był Titleist z Bridgestone. Sprawą zakończono ugodą poczym Titleist zobowiązał się do wypąacenia pozewowi ( Bridgestone ) nieokreślonej w mediach sumy. Naszczęście dla nas konsumentów ww. przypadku nie ma żadnych powodów do obaw. Wyrok sądu nie jest prawomocny i Acushnet ( firma która posiada prawa marki Titleist ) twierdzi, że ma poważne podstawy ku temu aby wierzyć w ostateczne zwycięstwo w ostatniej instancji. Dlatego też przygotowany i złożony został wniosek apelacyjny w oparciu o zarzut wobec kolegium, że podjęło decyzję opirając się na niedostatecznym materiale dowodowym, który w przypadku uzupełnienia o elementy dostarczone przez Acushnet wyraźnie stawiałby rację po stronie pozwanego tj. Acushnet. Nie jest jasne dlaczego doszło do tego rodzaju niedociągnięcia - to raczej pytanie techniczne i jak widać Akushnet wierzy, że ten błąd wymaga korekcji i zadecyduje o wyniku sporu. O jakież to materiały dowodowe chodzi? W przygotowaniach do procesu Akushnet zwrócił się do Amerykańskiego Biura Patentowego z proźbą o określenie ważności patentów przyznanych Callaway dotyczących produkcji piłek wamienionych w podmiocie sporu. Po zbadaniu sprawy okazało się, że wprawdzie patenty te zostały przyznane Callaway ale ze względów prawno - handlowych muszą być uznane za nieważne. Jeśli sąd wyższej instancji weźmie w swoim werdykcie ww. opinię Biura Patentowego pod uwagę zaistnieje poważna szansa na to, że Acushnet może wyjść z tego sporu na tarczy. Jakie ma to reperkusje dla nas golfistów? Absolutnie żadne. Po pierwsze rozprawa zaplanowana jest dopiero na wrzesień 2009. Co stanie lub stało się już do tego czasu? Na wniosek Callaway zawodowi gracze mogli bez żadnych reperkusji zakończyć sezon grając piłkami PRO V1. W związku z tym dotyczy to nas wszystkich. Sezon się już zakończył więc to reminiscencja z przeszłości. Co dalej? Od września minionego roku Titleist jednostronnie i bez presji sądowej zmienił technologię produkcji w taki sposób aby zapobiec jakimkolwiek roszczeniom ze strony Callaway i sukcesywnie za sprawą normalnych terminowych dostaw jak i za pomocą dobrowolnych wymian inwentarza ze strony sprzedawców praktycznie pozbył się zapasów piłek, które były przedmiotem sporu. Przed rozpoczęciem produkcji w oparciu o nową technologię Titleist otrzymał licencję od USGA dopuszczającą piłki na do gry zawodowej a co za tym idzie do gry amatorskiej jednocześnie prosząc o licencję dla nowego modelu, który wprowadzony będzie do sprzedarzy w pierwszych dniach nowego roku i zastąpi model z 2008. Nowy model uzyskał aprobatę USGA i produkowany jest oczywiście w oparciu o nowe technologie bez wykorzystania patentów będących przedmiotem sporu. W nowym roku piłki Pro V1 i Pro V+ będą nadal w sprzedarzy. Piłki-ten sam model Pro V1 ( wyprodukowane od września 2008 a będące na składach sklepów do dnia dzisiejszego ) wyprodukowane sa za pomocą zmienionej technologii nie uwzględniającej w procesie produkcji zasądzonych patentów i nie różnią się niczym ( przynajmniej jeśli chodzi o parametry gry ) od produktów wprowadzonych na rynek przed wrześniem 2008. Miłośnicy Pro V1 nadal mogą liczyć to, że znajdą swoją ulubioną piłkę na półkach sklepowych lub w krzakach. Mam nadzieję, że to wystarczające informacje. Jeśli nie to proszę nadal pytać. Pozdrawiam wszystkich Golfmaniaków. Jacek

Strona główna